Powiedzieli o..
 
biografia  |  dyskografia  |  ciekawostki  |  powiedzieli o  |  napisali o  |  kompozycje  |  muzyka

Jacek Królik

"Chcąc w paru zdaniach scharakteryzować styl Ryszarda Sygitowicza nasuwa się od razu określenie IMPONUJĄCA WSZECHSTRONNOŚĆ. Począwszy od biegłej znajomości harmonii jazzowej i wykorzystywania jej umiejętnie w improwizacjach, akompaniamencie i wreszcie kompozycjach. Świetne opanowanie gry na instrumentach akustycznych w różnych odmianach muzyki gitarowej(od flamenco do country rocka).Nieobca jest mu technika slide z wykorzystaniem każdego możliwego rekwizytu(szklanki, zapalniczki i wszelkich przedmiotów obłych) oraz różne odmiany tappingu. Wreszcie "klasyk gatunku", jeśli chodzi o muzykę stricte rockową. Jest poza tym prawdziwą encyklopedią muzyki rozrywkowej. Zna i potrafi zagrać niemal każdą piosenkę świata. Przy tym bardzo elastyczny stylistycznie, co gwarantuje "stylowość" wykonywanej przez niego muzyki. Moim zdaniem jeden z najciekawszych gitarzystów i niekwestionowany autorytet muzyki gitarowej w naszym kraju. Nie da się ukryć, że kolega Ryszard jest jednym z moich idoli gitarowych lat młodzieńczych i że mój szacunek do jego gry, osobowości oraz poczucia humoru jest bezgraniczny. Dzięki naszemu wspólnemu projektowi gitarowemu mogę Państwa zapewnić, że Sygit jest jak dobre, markowe wino..."

Jurek Styczyński

"Dla mnie to najlepszy polski gitarzysta. Nie ma sobie równych, jeśli chodzi o granie melodyczne."

Grzegorz Skawiński

"Jeden z najlepszych wioślarzy w Polsce, czasem stanowczo niedoceniany. Zawsze fascynowała mnie elegancja jego gry, dopieszczenie każdego podkładu i solówek w najmniejszych szczegółach, bardzo subtelne i wysublimowane granie."

Jan Borysewicz

"Bardzo ważna postać na polskim rynku muzycznym. Wspaniały muzyk, wspaniały kolega. Cenię go i szanuję jako muzyka."

Krzysztof Ścierański

"Ricardo jest wspaniałym gitarzystą, ale ma też dar komponowania utworów wykraczających poza muzykę gitarową. Grałem z Nim i zawsze zaskakiwał mnie swoją inwencją twórczą. Czasem bywa nieobliczalny. Jest wyjątkowo wesołym facetem. Pozdrawiam Cię Ricardo."

Jacek Krzaklewski

"Rysiek to bez wątpienia jeden z najlepszych gitarzystów w Polsce. Znamy się od wielu lat. Zawsze podziwiałem łatwość i błyskotliwość w Jego grze na gitarze. Podczas współpracy w Perfect, Rysiek zwrócił moją uwagę na obszary, które przedtem były dla mnie mało ważne. Myślę, że nauczyłem się od Niego bardzo dużo. Jest, tzw. Gitarzystą charakterystycznym z bardzo dużą inwencją twórczą."

Piotr Bielecki

"Sygit...brzmienie Perfectu to vocal i gitara Sygita. Perfekcyjnie wystukane nuty niczym u Ala Di Meoli. Jego solówki zwalały z nóg swą precyzją i mobilizowały do ćwiczenia."

Marek Raduli

"Jest jednym z najwybitniejszych, o ile nie najwybitniejszym. Jest wzorem dla mnie i wszystkich muzyków, zwłaszcza zajmujących się pracą w studio. Przede wszystkim jest MUZYKIEM, potem wybitnym gitarzystą."

Burza

"W pierwszym składzie "Perfectu" grał doskonały gitarzysta...i nie był to na pewno Hołdys."

Michał Grymuza

"Pierwszy raz usłyszałem go w "Perfekcie", później poznałem "Bez grawitacji" Ryśka. Na tej płycie nagrał tyle gitar, tyle odcieni, warstw, kolorów, że wymiękłem. To najbardziej na mnie oddziaływało. Później Rysiek zrobił jeszcze wiele doskonałych rzeczy, ale "Bez grawitacji" zmieniło moje myślenie o gitarze."

Maciej Gładysz

"Pierwszy raz usłyszałem Ryszarda Sygitowicza oczywiście w zespole "Perfect" w latach 80-tych, kiedy to uczyłem się grać na gitarze, zresztą kopiując i odtwarzając jego riffy i zagrywki. Natomiast tym, co mnie dosłownie powaliło był utwór "Cavalcado", niesamowita technika, precyzja, brzmienie i przede wszystkim dusza, emocje..."

Wojciech Mann

"Steve Lukather, Jeff Porcaro, Steve Gadd, Danny Kortchmar - to nazwiska, które dziś zna każdy miłośnik muzyki rockowej. A przecież nie tak dawno temu niewiele mówiły ludziom spoza kręgu wtajemniczonych. Przyczyna była - muzycy ci należeli do grupy "sesionmenów", czyli artystów do wynajęcia. Pomagali innym robić karierę, sami pozostając w cieniu. Dość podobnie przebiegały losy jednego z polskich "supersessionmenów" - Ryszarda Sygitowicza. Niezauważany przez szeroką publiczność, współpracował z wieloma czołowymi wykonawcami, swą wirtuozerską grą i pomysłami muzycznymi wzbogacając wykonywany przez nich materiał. Nawet obecność w czołowym polskim zespole rockowym "Perfect" nie przyniosła mu sławy. Rozstał się z tą grupą, znów poszukując swoich artystycznych ścieżek. Zaistniał na naszym rynku muzycznym dopiero po samodzielnym nagraniu własnych kompozycji. Czy jest najlepszym polskim gitarzystą? Nie wiem, a poza tym, podobnie jak Ryszard Sygitowicz, nie znoszę tego typu wyścigów w dziedzinach artystycznych. Muzyki nie da się zmierzyć - ją się po prostu czuje. Ja osobiście czuję, że Sygitowicz jest bardzo dobry, ale czuję też, że wiele ma jeszcze do powiedzenia. Posłuchajcie Państwo jego pierwszej płyty, nie zrażając się tym, że nie ma tu piosenek do śpiewania. Postarajcie się właśnie czuć klimat tej muzyki, a sądzę, że będziecie zadowoleni, iż jest w Waszych zbiorach. A jeśli tak się nie stanie? To poczekajcie na następną płytę SYGITA."

Piotr Pniak

"Rzetelność, precyzja i brzmienie są dla mnie bardzo ważne, dlatego też podczas nagrywania materiału zespołu IGUANA zaprosiłem do współpracy muzyka, który posiada wszystkie wyżej wymienione cechy. Ryszard Sygitowicz jest nie tylko wspaniałym gitarzystą, ale również świetnym kompozytorem, czułym na wszystkie elementy dzieła muzycznego. Jego doświadczenie w połączeniu z ogromną wrażliwością i kreatywnością stwarzają niepowtarzalny styl i powodują, że proste dźwięki stają się muzyką przez duże M. To wielki zaszczyt i przyjemność współpracować z tak wielkim muzykiem."



Ryszard Sygitowicz © 2007-2019